wtorek, 31 grudnia 2013

The best of...

Nie będę oszukiwać. To był dla nas niesamowicie ciężki rok. Ciężki i mocno szpitalny. Cieszę się, że to co nas spotkało, trafiło właśnie na nas, bo my sobie świetnie z tym wszystkim poradziłyśmy. 


Mam wszystko czego mi potrzeba, te wielkie niebieskie oczy i ocean jej dobroci :) Taki duet niezniszczalnych. 

A blogowo? Blogowo od 3 miesięcy jest tak, jak chcę, żeby było. Pięknie, kolorowo i bardzo modowo. Niby pierwsze wpisy pojawiły się w marcu, ale to tak naprawdę było bardziej dla nas, dla rodziny, dla znajomych. Teraz jesteście Wy i powiem jedno - z Wami jest mi o niebo lepiej. Dodajecie skrzydeł. 

Najlepsze stylizacje tego blogo-roku! Może macie inne propozycje?



poniedziałek, 30 grudnia 2013

Lecę w kulki

Święta w pewnym momencie straciły magię. Nikt już nie wierzył w istnienie Gwiazdora, więc i rodzice przestali nam mówić, że jest inaczej. Prezenty dla siebie wybieraliśmy sami. Nie było momentu zaskoczenia. Oczekiwanie na ten magiczny moment, kiedy uśmiech się rysuje na twarzach dzieci, nastolatków, pozostał. Wiadomo było, że pod choinką leży nasz wymarzony i  z pewnością trafiony prezent. Później przestało nam się chcieć szukać tych małych marzeń, więc zaczęliśmy znajdować białe koperty. Ba, szczęście nie ustępowało. Ale gdzie magia? Gdzie radość? Oczekiwanie? 

czwartek, 26 grudnia 2013

Świąteczna stylizaja Zu

Święta, święta i po świętach.
Gwiazdą każdego wieczoru była Zuzanna. Ujęła wszytkich swoim ciepłem, bystrością, no i ... kreacją! A kreacja w całości z seconh handu. Można? Można!


wtorek, 24 grudnia 2013

Dieta matki, czyli co zrobić, żeby poszło w cycki?

Wiecie, że życzę Wam wszystkiego co najlepsze.
Szczególnie zdrowia. Zdrowie jest najważniejsze.
I, żebyście zawsze mieli kogoś bliskiego.

Kogolwiek , gdziekolwiek. 
itp. itd. 

piątek, 20 grudnia 2013

5 najbardziej irytująych umiejętności dziecka




Zuza dziś skończyła 15 miesięcy. W ciągu swojego krótkiego życia, bez trudu nauczyła się, jak łatwo zirytować mamę. Mama w momencie, gdy poziom irytacji sięga apogeum siada i zaczyna się śmiać. Z bezsilności. Młodzież rozmawiać ze mną nie będzie. Nie rozumie słowa "nie". Nie wprowadziłam tego słowa do jej słownika odpowiednio szybko... teraz cierp ciało. Dyskusje prowadzi na swoim poziomie. Ostatnio znalazła sześć groszy. Z niezwykłą radością podarowała mi nowy nabytek mówiąc "kup". 

1. Szczypanie



Nie wiem kto ją tego nauczył. Najpewniej ja. To był głupi pomysł. Teraz mogę śmiało się przyznać... przemoc domowa nie jest mi obca. Moja córka mnie bije. I szczypie. I drapie. Macie numer  na błękitną linię?



2. Nadmierna mobilność


Dodałabym do tego znajomość zasad fenk szuji. Wszystkie rzeczy mające złą energię są natychmiast wyrzucane. Ostatnio wszystkie ciuchy wylądowały na podłodze. Najpewniej jest to dzieło szatana.


3. Darcie kartek



Ma zmysł. Niesamowity. Jak jakaś kartka leży w strzępki podarta, to wiadomo, że był to jakiś niesamowicie ważny dokument. Jakbyście szukali jakiś papierzysk, call me. 15 zł/h. 


4. Odkręcanie butelek

To nie jest takie łatwe! Z pewnością! Powinnam skakać, napisać na fejsiku i zadzwonić do babć "moja córa potrafi odkręcać butelki". Pewnie bym to zrobiła, gdyby nie to, że zawsze kiedy odkręci butelkę, muszę ścierać plamy mleka. Jak karmiłam piersią, to nie było jak tego wylać... Czasami żałuję, że nasza przygoda skoczyła się po 11 miesiącu. 

5. Rysowanie

Moja artysta szlifuje ostatnio swój warsztat artystyczny każdego dnia. Upodobała sobie kolor turkusowy. Stąd też stół w pokoju, jej usta i podłoga... wszystko mamy w tym kolorze. Artystka chciała, artystka zrobiła. Wciąż nie wiem jak to jest, że wciąż mamy jednokolorowe ściany.

... ale spróbuj się gniewać. Chociaż na chwilę...





buty - H&M

środa, 18 grudnia 2013

Mamo, jesteś kobietą!

[zdjęcie mojej mordki wrzucone na miły wniosek koleżanek z blogowigilii 
"Ty tam nie pokazujesz swoje ryja." No to pokażę.]

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Matka piła whisky

[ja, Bożena, Kloszard]

Dopiero w pociągu uwierzyłam, że jadę do Warszawy. Znienawidzonej przeze mnie. Brudnej, szarej i brzydkiej Warszawy. Nie wierzyłam, że dojadę. Lubię ryzyko, wybrałam PKP i podejrzanie tani bilet. Dojechałam, w miarę na czas. Zgubiłam się, weszłam w lustro... Ludzie mieli pełne prawo się ze mnie śmiać. Nazbyt się tym nie przejęłam, bo czekałam podniecona na wieczór. 

czwartek, 12 grudnia 2013

Tablet dla dziecka? Czemu nie!

Szukałam wczoraj zabawki dla Zuzi. Od gwiazdora, w sensie. Ustawiłam filtr wg. popularności i w czołówce znalazły się same urządzenia tabletopodobne. Edykacyjne, kreatywne, zręcznościowe. Nie, nie takie zwykłe tablety. Niezwykłe! Takie, które można z czystym sumieniem kupować. 


wtorek, 10 grudnia 2013

Córka - mój idol

Płaczę.

Nie... Siedzę i ryczę.

Nawet nie wiem dlaczego. To, że jest chora, nie wpłynęło na mnie w ogóle. Wciąż ją kocham tak jak wcześniej, a może nawet mocniej, wciąż chcę być przy niej nieustannie, a teraz może nawet częściej...

Znałam diagnozę. Wiedziałam. Starałam się być przygotowana. Dlaczego te kilka czarnych literek wywołało we mnie takie emocje?

niedziela, 8 grudnia 2013

Blogerki w Poznaniu I - relacja




Byłam współorganizatorem tego spotkania. Teoretycznie, powinnam się o spotkaniu wypowiadać w samych superlatywach. Na szczęście, nie mam takiego obowiązku. 

środa, 4 grudnia 2013

5 prostych kroków do zdobycia grzecznego dziecka

Post ma charakter ironiczny. Osoby mało inteligentne proszone są o przejście do obrazków na końcu postu.

Krok 1: Zwiąż dziecku ręcę i nogi. Tak na wszelki wypadek. Ułatwi Ci to wykonanie kolejnych kroków. 

niedziela, 1 grudnia 2013

Dres Kod II - Zuza dresiara

Tu jest pierwsza część dres kodu.
Mała modelina prezentuję jak dobrze wyglądać w dresie. Specjalnie dla Was. No...dla mnie trochę też. 
Cieszcie oko.

BTW. Jak tam Wasze rozwody z dresem? A może nie przewidujecie rozstania?


AddThis