wtorek, 30 lipca 2013

Uderz dziecko!


Nie.

Nie wiem co się dzieje. W głowie mi się to nie mieści, mimo, że ostatnio zrobiłam w niej generalne porządki i po wyrzuceniu wszystkich kochanych kłopotów miejsca zrobiło się dużo. Jak miałam lat naście i wszystko co było niedozwolone kusiło ze zdwojoną mocą, puszczano w telewizji taką reklamę. To była kampania społecznościowa. Niewiele z niej pamiętam, pamiętam tylko tekst "zły dotyk boli przez całe życie". Uderzała. 


czwartek, 25 lipca 2013

Sezon festiwalowy

Dziś nie będzie wiele słów. Celowo. Chcę, żebyście wszyscy zamknęli oczy i przypomnieli 
sobie lata nastoletnich wakacji, nastoletnich wypadów na muzyczne festiwale. Stylóweczka Zuzi
chyba pomaga, prawda? (:



niedziela, 21 lipca 2013

Kiedy wracasz do pracy?

W życiu mi się pozmieniało. Rozpakowali najpiękniejszy dwupak jaki widziałam, zostawiając małą pamiątkę - taki zamek bez suwaka, albo suwak bez zamka, zamknięty z możliwością otwarcia za X lat, celem rozpakowania innego dwupaku za pomocą skalpela. Calinka vel. ZuziakZuziaczekMamusiPysiaczek to zupełnie nieobiektywnie mówiąc najpiękniejsza kobieta na świecie. Ma wszystko o czym każda marzy - cudowny uśmiech, duże oczy z cudowną iskierką zgrabne nogi i najcudowniejszą pupcię. Mogłabym tak bez końca ... więc skończę teraz.

czwartek, 18 lipca 2013

Chwytaj chwilę

Umówmy się. Nie umiem robić zdjęć. Nie wiem nic o kadrowaniu, oświetleniu i nawet nie wiem, o czym nic nie wiem. Za dużo tych profesjonalnych określeń, które najczęściej rzucają hipsterzy z dużym aparatem i małym pojęciem o fotografii. Jest jednak w tym coś magicznego. Nie w hipsterstwie, w fotografii. Możesz zatrzymać czas. Uśmiech dziecka, promienie słońca rozproszone na policzku, błysk w oku... Nawet jeśli jest to mało profesjonalne, to ja czaruję. Serce wypełniają mi wtedy te wszystkie dobre momenty, radość tych chwil. Kocham później do tych momentów wracać, odczarowywać je. 

Otwórzcie dziś swoje albumy, foldery ze zdjęciami. Odczarujcie chwilę. Choć na chwilę. Na moment.

środa, 10 lipca 2013

piątek, 5 lipca 2013

Poradnik: Wakacje

To chyba nigdy nie było takie trudne. Mamy, które też przeżywają swój pierwszy w kategorii "wakacje z Maludą", zrozumieją o czym mówię. Kiedyś pojechałabym z samym strojem kąpielowym i jedną sukienką i nie czułabym, że czegoś zapomniałam. Teraz, wyjeżdżając na tydzień wzięłam walizkę, dużą torbę podróżną, małą torbę i torebkę upchaną do granic jej wytrzymałości. Oczywiście cały czas miałam w głowie świecącą lampeczkę, które mówiła mi "Ej, Matulka, czegoś zapomniałaś". Wyłączyłam ją, bo przecież ... jechałyśmy do mojej mamy :) Tu był plus! Na dobrą sprawę, mogłabym przyjechać bez ciuchów dla Zuzulki. Babcia lubi rozpieszczać wnusię, więc kupiła znowu kilka nowych sukienek. Ah, dobrze, że Maluda jeszcze nie wie, że jest rozpieszczana. Poza tym, to niby nie komuna, jeśli czegoś zabraknie, można pójść do sklepu i kupić. Proste? Niby tak. Sama jednak dobrze wiem, że my Mamy, lubimy mieć wszystko pod kontrolą. Wszystko co możliwe, bo dzieci często się spod tej kontroli wymykają. Pisząc często, mam na myśli ZAWSZE.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Marudny post

Chyba każdy ma taki dzień. Nie wierzę, że nie. Mamy mają o tyle gorzej, że nie mogą w ten dzień bezkarnie poleżeć w łóżku i odpocząć od świata. Śniadanie samo się nie zrobi, krasnoludki dawno przestały sprzątać, a i kotletów sąsiadka nie podaruje. Dzidziak jak na złość postanowił dokończyć ząbkowanie. Świecą na dole dwie jedyneczki. Nie mogę się ich doczekać i marzę o tym, żeby choć przez chwilę przestały denerwować moją Niuśkę. W taki szary, ponury dzień, gdzie Matula myśli tylko o tym, czy jest sens kupować jakąś tanią zastawę, żeby ją zbić, aby dać upust swoim negatywnym emocjom. Nawet sałatka pocieszająca nie pomogła. To po prostu chyba taki dzień - huśtawkowo-nastrojowy-mdłowy. To mija, prawda? Musi minąć, bo samej mi źle ze sobą, a co dopiero światu. 

AddThis