środa, 24 września 2014

Kocham. Nie szczepię.




Podobno jest teraz taka moda, trend. Podobno zapoczątkowały go „eko mamy”. Podobno, zamiast wizyt u lekarza, stosują terapię modlitwy w czasie pełni. Na pewno, kochają swoje dzieci, tak samo mocno, jak matki, które dzieci szczepią.



Nie jestem lekarzem. Nigdy nie starałam się nim być. Z zaufaniem przychodziłam na kolejne wyznaczone terminy wizyt i czekałam na badanie lekarskie poprzedzające szczepienie. Mam to szczęście, że trafił nam się lekarz, który był tego zaufania wart. Lekarz, który na dzień dobry wyznaczył zasady : „ja leczę, pani nie czyta internetu.” Pamiętam jak dziś sytuację, kiedy przyszłam na pierwsze szczepienie. Pierwszy katar. Poszłam na szczepienie z głupią myślą „może się uda!”. Nie czytałam nic o szczepieniach. O wszystkim informował mnie lekarz. Byłam jedną z tym nieświadomych matek, którym można śmiało powiedzieć, że jeśli zapłacę milion pesos, to lekarz zrobi jedno wkucie, nie będzie trzeba więcej szczepić i tak będzie LEPIEJ. Ba, wszystkie koleżanki chwaliły się, że szczepią 6w1, 8w1 z rotawirusem i czy innymi cudami. Ściemniałam coś, że zapytam lekarza, o powikłania, o zagrożenia, a tak naprawdę myślałam – matko, przecież mnie na to wszystko nie stać! Zastanawiałam się tylko, skoro taka szczepionka ma ratować moje dziecko przed najgorszym, skoro jest lepsza, to dlaczego każe się rodzicom wybierać? Lekarka ani sekundy nie namawiała nie na szczepionki skojarzone. Poinformowała o możliwych skutkach ubocznych, a na koniec dodała „ah, dzisiaj nie szczepimy”. Zuzia miała delikatny katar. Niegroźny zasmarkany nos od zimnego powietrza. Nie to nie, ok. Lekarz wie lepiej. 10 miesięcy. Zbliżał się termin MMR. Szczepienie na odrę, świnkę, różyczkę. Jedno kłucie, 3 choroby – super! I to za darmo!

-Nie zaszczepię Zuzi. - powiedziała lekarka.
-Słucham?! 


Myślę sobie: szalona kobieta. Ona mi się tu będzie w moje kompetencje … aJHGBJUHbdnk . To ja jestem rodzicem, ja podejmuję decyzję, o! Pewnie dlatego, że taka fajna ta szczepionka, taka fajna taka darmowa, to pewnie dzieci do niej wybierają. Serio. Tak myślałam. 

-Nie zaszczepię Zuzi, bo ma niedojrzały układ nerwowy. Możemy to skonsultować z neurologiem. 

Później długo rozmawiałyśmy do czego mogłoby doprowadzić szczepienie u Zuzi. Kilka dni później Zuzia dostała pierwszego napadu drgawek. Karetka, tlen, punkcja, wywiad lekarski:


-Powinna dostać MMR, to na pewno od MMR!
-Nie dostała...
-Całe szczęście … - odpowiedziała po cichu lekarka.

Chciałam lekarce kupić kwiaty, ale wiedziałam, że to nie jest odpowiedni prezent, za uratowanie życia mojej córki. Tak, w naszym wypadku szczepienie mogło doprowadzić nawet do śmierci. Poszłam na umówioną wizytę, z wypisem ze szpitala i łzami w oczach. Obie płakałyśmy. Nie chcę wiedzieć jak. Wiedzą lekarze. To mi wystarczy. Ufam im, jak widać słusznie.

Od tamtego momentu, po konsultacji z lekarzami, zaprzestaliśmy szczepienia Zuzanny. Nie mówię: nigdy. Mówię: nie teraz. Nie robię tego ze względu na modę. Nie wybrałam takiej drogi, żeby być (uwaga, przeczytane dzisiaj!) „bardziej tru”. Robię to, bo kocham moją córkę. Zanim kolejny raz nazwiesz mnie bezmyślną idiotką, pomyśl.Naprawdę, chciałabym być mamą zdrowego dziecka i móc bez zastanowienia szczepić dziecko wg kalendarza.


Ten post nie jest oceną nieszczepiących. Ten post, nie jest nakłonieniem rodziców, którzy szczepią swoje dzieci, aby zaprzestali. Ten post, jest przekazaniem Wam, drodzy czytelnicy, prostego przekazu: nie oceniaj – spróbuj zrozumieć. 





101 komentarzy:

  1. Właśnie przeczytałam nagłówek, skoczyło mi ciśnienie, przygotowałam sobie wszystkie argumenty, które zawsze przytaczam przy dyskusji na temat szczepień, następnie przeczytałam całość i okazało się, że faktycznie oceniłam zbyt pochopnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boze,jakbym czytala o sobie. Tylko ze ja szczepilam niczego nie swiadoma, ba ,stac mnie to i pneuomokoki zafundowalam mojemu smykowi i rotswirusy, normalnie fanka szczepien,przy 2 dawce na krztusiec mial nop (nieporzadany odczyn poszczepienny), rehsbilitacja,usg glowy, eeg mozgu i strach. Od tej pory nie szczepie. Synek na szczescie rozwija sie prawidlowo.

      Usuń
  2. "nie oceniaj - sprobuj zrozumiec " the end

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś najlepszą mamą a Zuzia ci kiedyś podziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile wcześniej nie zabije jej jakaś choroba, na którą można było ją zaszczepić :/

      Usuń
    2. Nie ma to jak przemyślany i mądry komentarz....

      Usuń
  4. Wypowiem się tylko w kwestii MMR, bo bardzo zgadzam się z Twoim podsumowaniem.
    Nie szczepię. Teraz, nie szczepię. Właśnie ze względu niedojrzały układ odpornościowy
    ( choć na pewno jest to różny stopień patrząc na Zuzię a na Juniora )
    Zaszczepię Juniora, tak samo jak zaszczepiłam starszaka, po trzecich urodzinach.
    Tak, jak zalecił mi mój pediatra i ten w Uk i ten w Polsce. Jednym głosem.
    I zgadzam się, jeśli ktoś powie, że to co dobre dla moich dzieci, nie musi być dobre dla innych.
    Myślę, że chwilami, zamiast trendu za modą, warto polegać na czyiś kompetencjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My już odrę złapałyśmy, świnkę pewnie przyniesie z przedszkola czy innego żłobka, a jeśli do ciąży nie zachoruje na różyczkę, to wtedy zaszczepimy. Albo wtedy, kiedy OLABOGA! ja zechcę mieć drugie dziecko. :)

      Usuń
    2. U Starszaka była ospa w wieku 13 miesięcy, co też wpłynęło na odroczenie MMR.
      Czekam na wieści, o drugim pasażerze na pokładzie :)

      Usuń
  5. :) Moja Córka (17 miesięcy) nie dostała żadnej szczepionki, podkreślam ŻADNEJ!! I to nie moje widzimisię, ani "pogoń za modą", nie jestem też eko mamą, nie zbieram rosy o poranku boso ;) To była decyzja zespołu LEKARZY, nie pierwszego kontaktu, czy rejonowego (nikomu nie ujmując), tylko bardzo dobrych specjalistów. Ręce mi opadają, jak czytam na forach posty, które zmieniają się w regularne bitwy między "antyszczepionkowcami, a proszczepionkowcami" i to nie ja wymyśliłam te określenia, tylko MamaX, która szczepi. Ok ja tego nie potępiam, baaa jestem nawet skłonna przypuszczć, że zanim podjęła taką decyzję zagłebiła się w temat i wie co jest pięc lub po prostu ma poważne wskazania do tego. Jednak moje przypuszczenia rozwiewa krótka wymiana zdań, pytam "dlaczego szczepisz??" czytam: "bo szczeponki mam przecież za darmo ",...... pytam "dlaczego wybrałaś 6w1?" czytam "bo za jednym bólem", jeszcze raz czytam... i już chyba nie mam pytań. Jednego tylko życzę wszystkim Rodzicom żeby spotykali na swojej drodze takich lekarzy,jak spotkałaś Ty Justyno, czy jakich spotkałam ja :) Reszta, tzn to co Ktoś mówi, co Ktoś napisze nie ma znaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "nie zbieram rosy o poranku boso " <3

      Usuń
  6. Jakie to szczęście, że Zuza i Ty na swojej drodze spotkałyście tak cudownych i kompetentnych lekarzy. Jakie to szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że ja nie spotkałam takich. Dziś pewnie byłoby inaczej :(

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie dla odmiany przekonali, ze 5w1 najbezpieczniejsze i na pewno nic się nie stanie, mimo zgłaszanych wielu wątpliwości, bo coś było nie tak. Zaraz zaostrzyła sie asymetria, napięcie mięśniowe itd. A jak synek dostał drgawek po drugiej dawce, dalej byli tacy, co kazali szczepić! szok. na szczęście mądra neurolog nam odroczyła. teraz nie szczepimy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy asymetrii zaszczepiono?

      Usuń
    2. A to jest jakieś poważniejsze przeciwwskazanie? Nawet nie wiedziałam, choć moja córka się urodziła z asymetrią, miała problemy z napięciem, zawinięte stopy do środka, które do dziś rehabilitujemy... Miała odroczone szczepienia przez neurologa do 4 m-ca, potem poszła jedna dawka skojarzonej, dopiero w 10 mc-u dałam nakłonić się do drugiej. Niestety. Ale na tym kończę, bo śmiem twierdzić, że wiele problemów po drodze mogło być skutkiem ww. szczepienia.

      Usuń
    3. Z tego co wiem, to nawet nieodpowiednie napięcie mięśniowe może być przyczyną odroczenia szczepienia.

      Usuń
  9. Na nic nie szczepilas? Ja szczepilam zgodnie z kalendarzem 6 w 1 po licznych konsultacjach i dyskusjach i wyszło, że po tym jest najmniej odczynow i są w miarę bezpieczne. I faktycznie nie było ani u corki, ani syna. Teraz jestesmy przed mmr i tu się obawiam o młodego i pewnie będę odwlekac, bo mlody ma alergię na białko jaja kurzego. Ogólnie nie stoję po żadnej stronie. Jestem daleka od nabijania koncernom kasy za dodatkowe szczepienia, ale na podstawowe szczepie, bo się boję. Jesli oczywiście niema przeciwwskazań. Uściski dla Zu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończyli na 7. miesiącu, czyli ostatniej dawce WZW B.

      Usuń
    2. W mur jest białko haha kurzego hak i wiele innych ciekawych rzeczy :/

      Usuń
    3. Chodziło mi oczywiście o MMR ;)

      Usuń
    4. No dlatego właśnie rozkminiam o tym..

      Usuń
    5. Arleta, sama sobie zaprzeczylas mówiąc o tym, że 6w1 jest bezpieczna, a chwilę później 'syn ma uczulenie na białko jaja kurzego... skąd niby myślisz?

      Usuń
    6. Uczulonym na kurze białko Odradza się stosować popularne szczepionki przeciwgrypowe, przeciw śwince, odrze czy różyczce zawierające je w swoim składzie

      Usuń
    7. my tez uczuleni na białko -w sumie na żółtko również - Szczepienie MMR odroczone do odwołania! Nasz alergolog dał nam "zwolnienie" i powiedział że niby nie jest przeciwskazaniem według książki ale wiadomo jak to później jest w życiu....

      Usuń
    8. ma alergie na jajko białka kurzego bo w produkcji szczepionek używa się kurzych białek...zafundowałaś dziecku alergie i pewnie niejeden jeszcze bonus :) najgorsze są fragmenty ludzkiego DNA z abortowanych płodów które mutują w organizmie dziecka i powodują białaczkę ;)


      Do tej pory wykorzystywano linie komórkowe MRC-5 i WI-38. WI-38 (Instytut Wistar 38) zostało pobrane z tkanki płucnej poronionego płodu żeńskiego w trzecim miesiącu rozwoju płodowego w latach 60-tych. Druga ludzka linia komórkowa, MRC-5, została otrzymana z męskiego płodu w 14. tygodniu życia zarodkowego w latach 70-tych. Linie te wykorzystywane są przy produkcji szczepionek przeciw ospie wietrznej, żółtaczce typu A, MMR (śwince, odrze różyczce), półpaścowi i w niektórych szczepionkach przeciw polio.

      Nowa linia WALVAX2 ma być znacznie wydajniejsza niż dotychczas stosowane i dwukrotnie szybciej ulegać ma replikacji. WALVAX2 pochodzi z tkanki płucnej trzymiesięcznego płodu żeńskiego, który został ostatecznie wybrany spośród dziewięciu innych abortowanych płodów.

      Usuń
  10. My na mmr zostaliśmy zaszczepieni, niestety po tej szczepionce Oliwka wylądowała w szpitalu. Postanowiłam właśnie, że już koniec ze szczepionkami.

    OdpowiedzUsuń
  11. I ten przekaz mi się podoba: "nie oceniaj – spróbuj zrozumieć". Do wielu rzeczy, by pasował. Dobrze, że trafiliście na takiego lekarza. Uściski dla Zuzi :*

    OdpowiedzUsuń
  12. A u naszej lekarki nie ma, że się nie szczepi. Jak poprosiłam o indywidualny kalendarz szczepień to powiedziała, że tak się nie robi. Tylko jak dziecko dostaje antybiotyk to jest to powód, żeby nie było szczepione. Katar? Przecież to nie choroba.. Dopiero po fakcie dowiedziałam się, że nie powinnam szczepić Jagody skoro ma wzmożone napięcie mięśniowe. Ona nam o tym nie powiedziała. Pediatra neurolog..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niestety przez takich lekarzy mamy tyle problemów. Przecież kalendarz szczepień to nie wyrocznia, katar to infekcja. Ale chyba niektórzy minęli się z powołaniem. My na szczęście mamy dobrego lekarz, który nie szczepi nawet przy najdrobniejszym podejrzeniu infekcji. A i syn urodził się jako wcześniak w 33 tygodniu, więc wszystko konsultowaliśmy z neurologiem i kalendarz szczepień był ustalony indywidualnie i modyfikowany. Szkoda, że trudno jest trafić na naprawdę dobrego lekarza, i że rodziców nikt nie informuje o tak istotnych sprawach przy szczepieniach.

      Usuń
  13. Miałyście sporo szczęścia. Ja nie jestem po żadnej ze stron, chociaż sama szczepię, bezpłatnymi, zgodnie z kalendarzem szczepień. Nawet na MMR poszłam tuż po pierwszych urodzinach Poli, w sumie nie mając świadomości, że układ odpornościowy może być niedojrzały. Ale moje dziecię to okaz zdrowia, nie choruje, kilka razy w roku przypląta się katar, raz szkarlatyna (zarażona od kuzyna), więc ja nie mam obaw. I nigdy się nic po szczepieniach nie działo.
    Nie krytykuję nieszczepiących, każde dziecko jest inne i rozumiem te decyzje

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. z jakiego miasta jesteś? bardzo chciałabym takiego lekarza dla mojego malucha....nie szczepionego bo czekam na dobrego lekarza. z każdy kolejny pokazuje jaki jest niefajny i znudzony pracą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście że tak się u was skończyło. Również jestem z Poznania i chętnie poznałabym nazwisko mądrej lekarki :) Pozdrawiam Ewa

      Usuń
    2. Witam. Też bardzo by mi zależało na nazwisku tej lekarki. U nas tez wystąpił NOP . Wyladowalysmy w szpitalu. A młodej pediatra powiedział, że jak nie zaszczepie jej do roku to nas wypisze od siebie ! Mój mail corolla.car@wp.pl będę wdzięczna

      Usuń
  16. Moja córka urodzona z hipotrofią, miesiąc przed terminem. Waga 1665 g. Po urodzeniu od razu chcieli szczepić na WZWB. Mąż nie pozwolił. Przy wypisie, kiedy nie miała nawet przepisowych 2 kg chcieli szczepić na WZW i BCG. Nie pozwoliłam. Przy okazji w dzień wypisu padło podejrzenie wady serca, potwierdzone potem u kardiologa. Pediatra na pierwszej wizycie pytała tylko kiedy przyjdziemy szczepić. Nie brała pod uwagę asymetrii, wady serca, obniżonego napięcia, historii rodzinnej - występujące w każdym pokoleniu w rodzinie męża Hashimoto. Nie zleciła ani razu morfologii. Okazało się w 3 m-cu życia, że córka ma potężną anemię i zaburzenia odporności. Kto by odpowiadał za powikłania gdyby moje dziecko zostało zaszczepione? Trafić w tym kraju na lekarza, który umie spojrzeć na dziecko jak na człowieka a nie jak na kolejny numerek do odhaczenia to cud.

    Moja Córka mimo że nie szczepiona na nic, jest okazem zdrowia. Dzieci z którymi się bawi łapią wszystko po kolei, miały w swoim krótkim już życiu po 2-3 antybiotyki, ona nic. Tamte szczepione na wszystko zgodnie z kalendarzem, nie ważne czy mają katar czy ząbkują, szczepić i już! Czasem warto posłuchać intuicji i zdobyć trochę wiedzy na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy nie miała Pani problemu z sanepidem?jak udało sie nie zaszczepić dziecka,bo z tego co wiem straszą karami grzywny itp

      Usuń
  17. Zazdroszczę lekarza, my się ostatecznie zdecydowaliśmy na mmr i dopadły nas powikłania poszczepienne, dlatego tuż po podpisałam oświadczenie, że nie szczepie. Dla mnie najważniejsze jest zdrowie i życie dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  18. w końcu jakaś sensowna wypowiedz z blogosfery. powodzenia i dużo zdrówka dla Małej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. po pierwsze żadna przychodnia nie ma prawa żądać podpisania oświadczenia o nie szczepieniu

    po drugie gratuluje mądrego lekarza.. z tym że zaburzenia odporności są przeciwwskazaniem do każdego szczepienia nie tylko mmr

    i po trzecie, kazda mama która dzieci szczepi powinna przed zaszczepieniem zapoznać się z ulotkami szczepień i zadać sobie i lekarzowi kilka pytań:

    W związku z żądaniem podpisania tzw. Oświadczenia świadomej odmowy szczepień nie mającego umocowania w jakiejkolwiek podstawie prawnej informuję, że nie możemy podpisać tego dokumentu, ponieważ wbrew jego treści nie otrzymaliśmy praktycznie żadnych informacji na temat szczepień, oprócz skrajnie skrótowych o charakterze reklamowo-marketingowym. Podpisanie tego dokumentu stanowiłoby tym samym poświadczenie nieprawdy i to na naszą niekorzyść.
    W związku z podstawowym prawem pacjenta do wyrażenia świadomej zgody na zabieg medyczny prosimy o udzielenie wyczerpujących i zrozumiałych odpowiedzi na piśmie na następujące pytania, od których to odpowiedzi uzależniona jest nasza zgoda na szczepienie wymagana prawem krajowym i europejskim, oraz udokumentowanie tego konkretnymi badaniami naukowymi wraz z podaniem źródła.

    1. Proszę o udostępnienie ulotek dla pacjenta, wyjaśnienie ich treści, a w szczególności składu i skutków ubocznych szczepionek oraz ich wpływu na organizm konkretnie mojego dziecka przy uwzględnieniu stanu jego zdrowia i możliwych reakcji alergicznych osobno dla każdej szczepionki przeciw:
    - gruźlicy
    - wzw B
    - błonicy, tężcowi i krztuścowi
    - polio
    - Hib
    - odrze, śwince i różyczce

    2. Proszę o medyczne i statystyczne informacje na temat chorób przeciw którym szczepi się dzieci zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych, to jest o ich objawach, możliwościach ich leczenia, możliwych powikłaniach pochorobowych i przyczynach tych powikłań, grupach ryzyka oraz zaprezentowanie statystyk zachorowań na terenie Polski i osobno statystyk powikłań tych chorób w czasie ich masowego stosowania, osobno na temat: gruźlicy, wzw B, błonicy, tężca, krztuśca, polio, Hib, odry, świnki, różyczki.
    3. Czy szczepionki ochronią nasze dziecko przed chorobami i ile lat będą chroniły przed zachorowaniem na: gruźlicę , wzw B, błonicę, tężec, krztusiec, polio, hib, odrę, świnkę i różyczkę?
    4. Prosimy o ustalenie indywidualnego bilansu korzyści i ryzyka oraz wyjaśnienie w odniesieniu do naszego dziecka korzyści i zagrożeń płynących z przechorowania wszystkich chorób, przeciwko którym ma być zaszczepione, w stosunku do korzyści i zagrożeń płynących ze szczepień pojedynczo i łącznie, w perspektywie indywidualnej i ogólnospołecznej.
    5. W jaki sposób można ocenić poziom odporności przeciw chorobom z Programu Szczepień Ochronnych i na ile miarodajny jest wynik takiego badania?
    6. Czy wysokie stężenie przeciwciał w surowicy w wyniku szczepienia, jest jedynym warunkiem skutecznej ochrony, czy też znaczenie mają również cechy jakościowe tych przeciwciał?
    7. Czy sztuczne indukowanie produkcji przeciwciał poprzez szczepienie z pominięciem naturalnych barier organizmu, gwarantuje ochronę przed zachorowaniem na zakaźną chorobę dziecięcą?
    8. Co jest wyznacznikiem skuteczności szczepionki w toku badań klinicznych? Czy badane osoby szczepione są wystawiane na bezpośredni kontakt z odnośnymi zakaźnymi
    patogenami w środowisku w celu stwierdzenia czy ulegną zakażeniu?
    9. Czy sztuczne indukowanie produkcji przeciwciał poprzez szczepienie z pominięciem wszystkich naturalnych barier organizmu jest równoznaczne z powstaniem odporności na patogen, takiej samej jak w przypadku naturalnej infekcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzia miała niedojrzały układ nerwowy. Problemy z układem odpornościowym zostały stwierdzone później. Pozdrawiam i dziękuję za wyczerpujący komentarz :)

      Usuń
    2. No właśnie... tylko dlaczego szczepi się już kilka minut po porodzie kiedy nie wiadomo czy dziecko jest zdrowe... nawet morfologie robią później.... dlaczego nie bada się dokładnie dzieci tylko traktuje się je jak produkt na lini produkcyjnej? a co jesli pierwsze szczepienia wpłynęły na jej niedojrzały układ nerwowy i odpornościowy.... gdzie sa lekarze którzy za takie błędy odpowiadają?

      Usuń
  20. 10. Proszę o przedstawienie wyników szerokich badań naukowych, które zweryfikowały bezpieczeństwo stosowania pełnego kalendarza szczepień dziecięcych i podawania wielu szczepionek podczas jednej wizyty, w porównaniu do dzieci nieszczepionych żadną szczepionką.
    11. W jaki sposób na podstawie krótkiego i powierzchownego badania kwalifikacyjnego do szczepienia można wykluczyć rozpoczynającą się ostrą infekcję z gorączką, czy zaostrzenie choroby przewlekłej co stanowi bezwzględne przeciwwskazanie do szczepień?
    12. Kto ustala listę przeciwwskazań do szczepień w Polsce i kto ponosi odpowiedzialność za te ustalenia?
    13. W jaki sposób można wykluczyć nadwrażliwość na składniki szczepionki przed szczepieniem?
    14. Czy patogeny szczepionkowe mają zdolność spowodować chorobę przeciw której są wymierzone? Jeśli tak, proszę podać w przypadku których szczepionek występuje takie ryzyko?
    15. Proszę wymienić, które szczepionki stosowane w Polsce zawierają śladowe ilości związku rtęci (tiomersalu) używanego jako konserwant w pierwszym etapie produkcji oraz w ulotkach których preparatów został wymieniony?
    16. Proszę o informacje, które szczepionki stosowane w Polsce zawierają związki aluminium, oraz o chorobach, których związek z narażeniem organizmu na działanie aluminium jest aktualnie znany?
    17. Które szczepionki dopuszczone do stosowania w Polsce, zostały wyprodukowane w oparciu o ludzkie linie komórkowe wyprowadzone z komórek pozyskanych w wyniku aborcji, oraz dla których z tych szczepionek jest dostępna etyczna alternatywa?
    18. Prosimy o informacje na temat pochodzenia szczepów bakterii i wirusów oraz ich antygenów w szczepionkach z obowiązkowego kalendarza szczepień.
    19. Prosimy o wyjaśnienie właściwości immuno- i patogennych szczepionek, rodzaju zastosowanych adjuwantów i konserwantów, ich wpływu na zdrowie, a także zawartości białek odzwierzęcych.
    20. Prosimy o wyjaśnienie korzyści płynących z karmienia piersią nazywanego „naturalną szczepionką” oraz ochronnego działania na zdrowie dziecka oraz jakie lekarz ma kwalifikacje żeby doradzać rodzicom w tej kwestii. Jeśli kwalifikacje są niewystarczające prosimy o wskazanie gdzie uzyskamy fachowe wsparcie finansowane z budżetu państwa.
    21. Prosimy o wyjaśnienie korzyści płynących z naturalnego żywienia dzieci i pozytywnego wpływu na ich zdrowie oraz jakie lekarz ma kwalifikacje żeby doradzać rodzicom w tej kwestii. Jeśli kwalifikacje są nikłe prosimy o wskazanie gdzie uzyskamy fachowe wsparcie finansowane z budżetu państwa.
    22. Jaki wpływ na możliwe wystąpienie poważnych powikłań poszczepiennych może mieć występowanie alergii, astmy i innych chorób typu autoimmunologicznego oraz powikłań poszczepiennych u członków rodziny dziecka?
    23. Czy patogeny szczepionkowe mają zdolność spowodować chorobę szczepioną? Jeśli tak, proszę podać w przypadku których szczepionek występuje takie ryzyko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 24. Proszę o wyjaśnienie po których szczepionkach mogą wystąpić, na czym konkretnie polegają, jakie maja trwałe skutki oraz jakie są metody diagnozowania i leczenia następujące niepożądanych odczynów poszczepiennych opisanych w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie NOP:
      1) odczyny miejscowe, w tym odczyny miejscowe po szczepieniu BCG:
      a) obrzęk,
      b) powiększenie węzłów chłonnych,
      c) ropień w miejscu wstrzyknięcia;
      2) niepożądane odczyny poszczepienne ze strony ośrodkowego układu nerwowego (OUN):
      a) encefalopatia (zapalenie mózgu),
      b) drgawki gorączkowe,
      c) drgawki niegorączkowe,
      d) porażenie wiotkie wywołane wirusem szczepionkowym,
      e) zapalenie mózgu,
      f) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,
      g) zespół Guillaina-Barrégo;
      3) inne niepożądane odczyny poszczepienne:
      a) bóle stawowe,
      b) epizod hipotensyjno-hiporeaktywny,
      c) gorączka powyżej 39°C,
      d) małopłytkowość,
      e) nieutulony ciągły płacz,
      f) posocznica, w tym wstrząs septyczny (sepsa),
      g) reakcja anafilaktyczna,
      h) reakcje alergiczne,
      i) uogólnione zakażenie BCG (gruźlicą),
      j) wstrząs anafilaktyczny,
      k) zapalenie jąder,
      l) zapalenie ślinianek,
      m) porażenie splotu barkowego,
      n) inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu.

      25. Czy w przypadku wystąpienia u dziecka powikłań zdrowotnych w zbieżności czasowej ze szczepieniem, są wykonywane konkretne badania i analizy laboratoryjne w celu obiektywnego stwierdzenia/wykluczenia związku ze szczepieniem i składnikami szczepionki? Jeśli tak, proszę wymienić jakie badania i analizy laboratoryjne są wykonywane w przypadku wszystkich NOP wymienionych w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia oraz ulotkach informacyjnych szczepionek, czy są wykonywane obligatoryjnie oraz proszę o udostępnienie procedur obowiązujących w tym zakresie lekarzy na terenie Polski.
      26. Czy niepożądane odczyny i powikłania poszczepienne mogą wystąpić tylko w okresie do 4 tygodni od szczepienia i do 12 miesięcy dla szczepienia BCG, czy też mogą być również znacznie odłożone w czasie, nawet wiele lat po szczepieniu?
      27. W jaki sposób mogę uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie za wystąpienie powikłania poszczepiennego gdy wystąpiło na skutek błędu lekarza, winy producenta oraz skarbu państwa, które nakłada obowiązek szczepień?
      28. Czy kwalifikujący do szczepienia lekarz zagwarantuje nam odpowiedzialność materialną i prawną ze ewentualne negatywne skutki zdrowotne wywołane niepożądanymi odczynami i powikłaniami poszczepiennymi?
      29. Prosimy o wyczerpującą informację jak mamy postępować w sytuacji wystąpienia niepożądanego odczynu poszczepiennego i w jaki sposób możemy mieć wpływ na zgłoszenie go do odpowiednich urzędów?
      30. Kto ustala kalendarz szczepień w Polsce i kto ponosi odpowiedzialność za te ustalenia?

      Usuń
    2. 31. Czy personel placówki medycznej, z której usług korzystamy przyjmuje zalecane dawki przypominające szczepień dla dorosłych ze względu na utracenie poszczepiennej odporności z okresu dzieciństwa oraz nowe szczepionki ze względu na ryzyko zarażenia pacjentów?
      SZCZEPIONKA PRZECIW GRUŹLICY
      32. Czy szczepionka przeciw gruźlicy ochroni moje dziecko przed najczęstszą płucną postacią gruźlicy?
      33. Czy szczepionka ochroni moje dziecko przed innymi postaciami gruźlicy tj. np. gruźlicą rozsianą, wielonarządową, kości, itd.
      34. W jaki sposób u noworodka/niemowlęcia wyklucza się wrodzone niedobory odporności, w przypadku których podanie szczepionki jest bezwzględnie przeciwwskazane, gdyż może spowodować rozsianie szczepionkowych prątków gruźlicy w organizmie (w organach w tym w mózgu, w kościach, do zgonu włącznie)?
      35. Proszę o szczegółowe opisanie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz możliwych odległych w czasie powikłań poszczepiennych, które mogą wystąpić w wyniku podania szczepionki przeciw gruźlicy.
      36. Proszę o opisanie metod diagnozowania i leczenia niepożądanych odczynów poszczepiennych po szczepionce przeciw gruźlicy:
      - poronnego Fenomenu Kocha, owrzodzenia, zmiany ropnej a także ropnia podskórnego
      - powiększenia węzłów chłonnych o średnicy ponad 10 mm oraz ich zmian ropnych
      - uogólnionego rozsiewu prątków gruźlicy, rozsiewu wielonarządowego, zapalenia kości i szpiku oraz zmian w innych narządach i tkankach, takich jak zapalenie ucha środkowego, ropnia pozagardłowego, zmian węzłowych
      - keloidu oraz zmian o charakterze alergicznym w rodzaju wysypek, wyprysków, rumienia guzowatego, pryszczykowego zapalenia spojówek, zapalenia tęczówki
      37. Przez ile lat po szczepieniu przeciw gruźlicy mogą wystąpić powikłania poszczepienne u mojego dziecka?
      SZCZEPIONKA PRZECIW WZW B
      38. W jaki sposób u noworodka wyklucza się stan ostry chorobowy w pierwszych godzinach życia, który jest przeciwwskazaniem do szczepienia przeciw wzwB?
      39. Jakie jest uzasadnienie podawania szczepionki przeciw wzw B noworodkowi jeśli matka nie jest nosicielką choroby?
      40. Jakie warunki powinna spełnić placówka służby zdrowia żeby nie narazić pacjenta na zakażenie wzw B?
      41. Proszę o opisanie metod diagnozowania i leczenia niepożądanych odczynów poszczepiennych po szczepionce przeciw wzw B:
      - małopłytkowości krwi
      - powiększenia węzłów chłonnych
      - choroby posurowiczej i anafilaksji
      - zaburzeń ze strony układu nerwowego
      - obniżenia ciśnienia krwi
      - skurczu oskrzeli
      - wymiotów, biegunki i nudności
      - podwyższenia enzymów wątrobowych
      SZCZEPIONKA PRZECIW BŁONICY, TĘŻCOWI I KRZTUŚCOWI
      42. Proszę o opisanie metod diagnozowania i leczenia niepożądanych odczynów poszczepiennych po szczepionce przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi:
      - drgawek
      - epizodu hipotoniczno-hiporeaktywnego
      - uszkodzenie mózgu
      - nieutulonego płaczu dziecka, gorączki, wymiotów
      - ropnia w miejscu wstrzyknięcia
      - reakcji neurologicznych
      SZCZEPIONKA PRZECIW ODRZE ŚWINCE I RÓŻYCZCE
      43. Proszę o opisanie metod diagnozowania i leczenia niepożądanych odczynów poszczepiennych po szczepionce przeciw odrze, śwince i różyczce i możliwych trwałych skutków powikłań:
      - odry, różyczki i świnki poszczepiennej
      - zapalenia stawów
      - małopłytkowości
      - reakcji alergicznej
      - drgawek
      - zapalenia mózgu
      SZCZEPIONKA PRZECIW POLIO
      44. Proszę o opisanie metod leczenia niepożądanych odczynów poszczepiennych po szczepionce przeciw polio i możliwych trwałych skutków powikłań:
      - polio poszczepiennego
      - aseptycznego zapalenia opon mózgowych

      Usuń
    3. PODSTAWA PRAWNA
      Przepisy ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty precyzują kwestie związane z obowiązkiem udzielenia zgody przez pacjenta na leczenie. Lekarz ma obowiązek udzielać pacjentowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. Kwestię właściwego poinformowania pacjenta o ryzyku i skutkach zabiegu lekarskiego podejmuje także „Europejska Konwencja Bioetyczna” (art. 10) według której „każda osoba ma tytuł do poznania wszelkich zebranych informacji o jego czy jej zdrowiu.” Brak świadomej zgody na zabieg stanowi podstawę odpowiedzialności cywilnoprawnej i karnoprawnej lekarza (zgodnie z art. 192 §1 Kodeksu karnego „kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2)”.
      Jakie jeszcze przepisy prawa świadczą o prawie do wyrażenia zgody na zabieg:
      - art. 23 kodeksu cywilnego, który udziela ochrony takim dobrom prawnym jak wolność i zdrowie;
      - art. 5 Europejskiej Konwencji Bioetycznej stanowi, iż każdej interwencji w dziedzinie służby zdrowia dokonać można jedynie po udzieleniu przez osobę zainteresowaną swobodnej i świadomej zgody na taką interwencję;
      - art. 15 i nast. ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz art. 32, 33 i 35 ustawy o zawodzie lekarza stanowią iż pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowy;
      - art. 3 ust. b. kodeksu etyki zawodowej położnej oraz art. 15 Kodeksu etyki lekarskiej.

      I NIE OCENIAJCIE TYCH KTÓRZY NIE SZCZEPIĄ JAKO IDIOTÓW PODĄŻAJĄCYCH ZA MODĄ BO MY MAMY I TATY NIE SZCZEPIĄCY DZIECI NIE UZYSKALIŚMY NIGDY PEŁNEJ ODPOWIEDZI NA TE PYTANIA......

      POZDRAWIAM mama która nie szczepi w ogóle swoich dzieci

      Usuń
    4. Przybijam Pani 5-tke! 6 lat przed poczęciem pierwszego dziecka wpadł mi temat szczepień "w oczy", bardzo bardzo zastanawiał mnie program szczepień obowiązkowych w Polsce...po co szczepić nowonarodzone dziecko na gruźlice i wzwBskoro jako młode matki jest otaczane opieką z każdej strony, o co szczepienia na odre świnkę ospe skoro kiedys nie były obowiązkowe..te pytania mnożyły sie i powtzrzały.Na porodówce walczyłam nawet jak narkoza mnie "puszczała" o to by nie zaszczepiono dziecka, pani neonatolog stała nade mną zamroczoną matką chcwile po porodzie i pytała o zmianę decyzji..dobrze, ze dokumenty wcześniej wypełniałam i nie podpisałam zgody na szczepienia..książeczka zdrowia dziecka była hurtem wypisana ze szczepionkami i nawet było zaznaczone, ze "zaszczepiono", mam tam wielki wpis"matka nie wyraziła zgody na szczepienia" i dobrze, bo syn 3-latek chowa się znakomicie, a jak choruje to na katar:)Pozdrawiam wszystkich rodziców, którzy i szczepią i nie szczepią-wazne by byli świadomi swoich decyzji:)!OLA

      Usuń
  21. Z drugim synem poszłam na szczepienie mmr gdy skończył 2 lata i 3 miesiące i to była moja decyzja a pediatra moja kochana wcale nie naciskała . Uważam, że dziecko roczne jest za małe na jak brzydka szczepionkę. W wielu krajach lettjet jest ona wycofana albo rozbita na pojedyncze. Sama szczepiłam skojarzonymi i następnym razem ( jak bozia da ;-)) nie będę .

    OdpowiedzUsuń
  22. Wielu rodziców dzieci autystycznych uwaza ze juz po DPT i DPTa nastąpił regres u dzieci i problemy zdrowotne wskazujace na autyzm, takze mmr to jedna z wielu trucizn...

    OdpowiedzUsuń
  23. dobrze, jak trafi się na lekarzy, którym można ufać :)
    w jakimś stopniu otworzyłaś mi oczy na tych, którzy nie szczepią, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie ulega wątpliwości, że są przeciwwskazania do szczepień i chwała kompetentnym lekarzom, którzy je wykrywają i nie szczepią! Jednak u w pełni zdrowych dzieci sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ja jestem za szczepieniami, ponieważ uważam, że lepiej dać dziecku większą szansę na niezachorowanie aniżeli mniejszą. Powikłania są i będą, podobnie jak w przypadku przeróżnych leków. Trzeba się z tym liczyć. Rodziców nieszczepiących z wyboru nie rozumiem, c nie znaczy, że ich atakuję, no chyba, że wyrażają swoje zdanie tak, jak widać to na przykładzie Joasi Matka jest tylko jedna... Wtedy opadają ręce i wszystko inne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nie uważał tylko po prostu oszacował co się bardziej opłaca najlepiej wg. https://www.facebook.com/czywarto/posts/1557264244485481

      Usuń
    2. M. Tuberculosis6 lutego 2015 02:44

      Znam rodziców, którzy profilaktycznie szprycują dzieci silnymi antybiotykami, bo np. miały kontakt z kleszczem. Również tego nie potępiam, bo każdy ma prawo robić ze swoim dzieckiem to, co uważa za stosowne dla zapewnienia jego bezpieczeństwa. Natomiast profilaktyczne szczepienia niemowląt na choroby, które w naszym kraju nie są endemiczne, uważam delikatnie mówiąc za nieuzasadnione i ryzykowne. Pewnie że można, tak samo, jak można codziennie profilaktycznie łykać antybiotyk albo profilaktycznie zafundować sobie np. mastektomię, żeby w przyszłości nie mieć raka. Pytanie tylko gdzie jest granica profilaktyki a gdzie zaczyna się bezsensowne okaleczanie i ryzykowanie ekspozycją na skutki uboczne (nawiasem - klasyczne objawy zespołu Munchhausena).

      Usuń
  25. Justyna a ja z innej beczki - my też z Poznania, napisz mi proszę, jak Ci Młoda odrę złapała? My się zetknęliśmy na izbie przyjęć w szpitalu z romskim dzieckiem z podejrzeniem odry, ale ponoć mieliśmy pecha, bo przypadków było tylko kilka. Jak Mała zniosła? ja strasznie się odry bałam i tak jak odwlekałam szczepienia (zaczęłam dopiero w 6 miesiącu) tak po tym wydarzeniu w 18 miesiącu zaszczepiłam - synek zniósł cudnie (odpukać).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miała zapalenie płuc, leżała w szpitalu. Na oddziale były romskie dzieci z odrą...

      Usuń
    2. o szlag... czyli pecha faktycznie miałyście...mój Mały miał ciężki start, chucham na niego po stokroć, bo naprawdę było nam trudno (sama zresztą wiesz jak bywa ciężko)...odrą straszyła nas neurolog, więc ja byłam strasznie wściekła na rodziców tamtego dziecka, tak strasznie..., oprócz tego obok nas na izbie były też takie zupełne maluszki...a ta mama romska ponoć podejrzewała, że to odra, bo jej starsze dziecko (dzieci?) miało to dziadostwo chwilę wcześniej. Ale na lekarzy też byłam wściekła, bo takim luźnym tonem nam powiedzieli, że tu odra dziś i zapalenie opon mózgowych też było, żadnej izolacji tych dzieci z podejrzeniami tak specyficznych chorób, nic...ech... strasznie to wszystko trudne :( Pozdrawiam Ciebie i Zuzię (kibicuję Wam od początku :))

      Usuń
  26. Przepraszam, że komentuję stary post, ale ustalmy coś: Proszczepionkowcy czy tam szczeptyści, whatever, nie atakują ludzi, którzy nie mogą się szczepić z powodu przeciwwskazań medycznych. Przeciwnie, zawsze podkreślają, że szczepiąc się chronimy takie osoby przed zachorowaniem. Zwykle są to osoby z nowotworami, zaburzeniami odporności itp. więc w razie zachorowania najprawdopodobniej przejdą chorobę ciężej. Atakujemy i potępiamy za to takich, którzy przeczytali na NaturaToZdrowie.pl, że szczepionki powodują autyzm i tym podobne bzdury, sieją niepotrzebną zupełną panikę i dezinformacje. Ciężko utrzymać nerwy na wodzy, jak się czyta brednie w stylu "Pozytywne efekty odry" (autentyk z Facebooka STOP NOP; podobno odra leczy z łuszczycy, zapobiega rakowi, no cudo po prostu. Już wolałam kiedy uważali, że to tylko katarek z wysypką). I nie, prawda nie leży po środku i to nie jest kwestia wolności wyboru. Bo jak to wariactwo się rozpleni, znów będą szaleć epidemie, w USA już to się dzieje. Nikt nie będzie zwracał uwagi na miauczenie o wolności wyboru przy kwarantannie. I dlatego ludzie się wściekają. Ale nikt z proszczepionkowców by pani ani pani córki nie obraził. To nie jest wojna katolicy vs ateiści tylko nauka vs potencjalnie niebezpieczna głupota. Antyszczepionkowcy są czasem tak odporni na wiedzę, że czasami pozostaje tyko wyśmiewanie. Pozdrawiam i zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie są brednie, tylko udokumentowane informacje. To samo dotyczy świnki, różyczki i ospy, czyli tzw. chorób wieku dziecięcego.
      Oto pełny wpis na ten temat:
      Pozytywne aspekty przechorowania odry

      Od lekarza usłyszymy, że przechorowanie odry może być ryzykowne szczególnie dla niemowląt (przez masowe szczepienia pozbawionych biernej ochrony od mamy), dorosłych oraz przewlekle chorych. Natomiast pomija się zupełnie kwestię pozytywnego wpływu przechorowania odry na organizm ludzki.

      „Odra ma najwyraźniej pozytywny wpływ na układ odpornościowy. Podatność na infekcje po przebytej odrze zmniejsza się, na co wskazuje spadek liczby wizyt u lekarza [Kummer 1992]. W krajach najbiedniejszych odra zmniejsza ryzyko malarii i chorób pasożytniczych [Roth 1992]. Dzieci, które przebyły zachorowanie na odrę rzadziej cierpią na alergie, podczas gdy szczepienie przeciw odrze nie daje takiej ochrony [Shaheen 1996, Floistrup 2006, Kucukosmanoglu 2006, Rosenlund 2009].
      Znanym pozytywnym efektem odry jest leczniczy wpływ na chroniczne choroby, takie jak łuszczyca [Chakravati 1996] lub ciężkie schorzenie nerek tzw. zespół nefrotyczny. Odra może spowodować także remisję padaczki [Yamamoto 2004], podobnie jak atopowego zapalenia skóry na tle alergii pokarmowej [Kondo 1993].
      Wiele wskazuje na to, że przebycie chorób dziecięcych, w szczególności odry, różyczki i świnki, owocuje w dalszym życiu obniżonym ryzykiem zachorowania na raka, w tym ziarnicę złośliwą i inne rodzaje chłoniaka oraz raka piersi [Albonico 1998, Glaser 2005, Montella 2006]. Także stwardnienie rozsiane zdarza się rzadziej u osób, które przeszły w dzieciństwie odrę [Kesselring 2990]. „

      „Szczepienia za i przeciw” dr Martin Hirte
      http://www.szczepieniazaiprzeciw.pl/

      A tu inna strona medalu:

      "Na uwagę zasługuje też inna obserwacja. Zazwyczaj mówi się nam, że szczepionka to niejako mała, niemal niezauważalna choroba przebyta bez widocznych i odczuwalnych skutków dla organizmu, podczas gdy prawdziwa choroba może mieć katastrofalne konsekwencje. I dlatego radzi się nam wybrać tę małą chorobę. Nie będę teraz przytaczać nieskończonej ilości obserwacji ciężkich chorób i zgonów po szczepionkach, lecz powołam się jedynie na badania laboratoryjne witaminy A, o której teraz mówimy. W dwóch grupach ludzi – zaszczepionych mono szczepionką przeciw odrze i szczepionką MMR, zbadano poziom witaminy A. U obu grup gwałtownie spadł on w 9–14 dniu po szczepieniu. W grupie zaszczepionych MMR zaczął wzrastać po 30–42 dniach (Yabin S.S., The effect of live measles vaccines on serum vitamin A levels in healthy children w: „Acta paediatrica Japonica”, 1998 Aug; 40, s. 345–349).
      Dalszy los witaminy zarówno w grupie, która otrzymała mono szczepionkę, jak i w grupie zaszczepionej MMR (czy wrócił w ogóle do poprzedniego poziomu, a jeśli tak, to w jakim czasie) jest nieznany – badanie nie miało na celu ustalenie tego faktu. Innymi słowy – szczepionka prowadzi do wyczerpania zapasów witaminy A, tak potrzebnej ludzkiemu organizmowi. Obserwację tę potwierdza inne badanie dokonane przez japoński zespół autorów: przez rok (tyle trwał eksperyment) u dzieci zaszczepionych na odrę nie mógł powrócić wyjściowy poziom interferonu – substancji odpowiadającej za naszą odporność nie tylko na choroby infekcyjne, lecz również nowotworowe (Nakayama et al., Long-term regulation of interferon production by lymphocytes from children inoculated with live measles virus vaccine w: 7 „Journal of Infectious Diseases”, 1988 Dec; 158(6), s.1386–1390).
      Czy można więc dziwić się wypowiedziom rodziców, którzy twierdzą, że od momentu zaszczepienia dziecko już nigdy nie było zdrowe?"

      Aleksander Kotok, "Bezlitosna immunizacja. Prawda o szczepionkach." (książka wkrótce zostanie wydana w Polsce)

      Usuń
    2. Anonimowy zarzucający brednie stop nop, zapomniałeś wspomnieć, że ogromną większość podatnych na odrę stanowią osoby, które nie uzyskały odporności poszczepiennej lub już ją utraciły oraz nieszczepione niemowlęta. Ponad milion osób. Na tle 7200 nieszczeionych dzieci. Jak można tak mikroskopijnej grupie zarzucać narażanie społeczeństwa na wzrost zachorowań na odrę, czy raczej "powrót" choroby, która nigdzie nie odchodziła.

      Usuń
    3. hm, nie rozumiem złości na tych, którzy nie szczepią - jeśli zaszczepiłeś swoje dziecko, to nie powinno się przecież zarazić - więc o co chodzi?

      Usuń
    4. Nie będzie żadnej epidemi z powodu ospy,odry,świnki rózyczki,nie w tym wieku,sa za dobre warunki bytowe aby te choroby mogły sie rozprzestrzeniać,poza tym jest internet tel.wszedzie są szpitale w związku z tym jest szybka diagnoza i leczenie,Jeszcze dodam że nie każdy jest podatny na te choroby i większość ludzi przechodzi je prawie niezauważalnie,u niektórych nie występują wcale-wiem to np.po sobie czy mojej rodzinie,przypomnijcie sobie lata 70,80 jak chodziliście do szkoły nigdy nie chorowała cała klasa tylko garstka osób,gdyby tak było jak teraz straszą to zachorowała by cała np.szkoła.W mediach wiele razy spotkałem sie że w jakims kraju była,,zaraza,,a wystarczyło zapytać na gg znajomych z niemiec czy holandi czy słyszeli o czyms?nie,jest tak jak było poza pojedyńczymi zachorowaniami a w austri to zawsze cos z odra sie działo ale nigdzie paniki nie robili-poprostu ktos zachorował wyzdrowiał i żył dalej

      Usuń
    5. O. Mój. Borze. Świerkowy.

      Od czego by tu zacząć...
      Nie mam siły, żeby debunkować cały idiotyzm "artykułu" STOP NOP odnośnie odry, bo już samo zdanie "odra leczy z łuszczycy" dyskwalifikuje go do czegokolwiek. Łuszczyca jest chorobą genetyczną, więc nie ma mowy, żeby dało radę ją czymkolwiek wyleczyć podobnie jak zespół Downa. Ale co tam, przytoczę dane z PubMedu: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=Chakravati+measles+psoriasis
      Cztery linijki, jeden przypadek. To trochę za mała próbka statystyczna, by stawiać tak śmiałe tezy. Mój przyjaciel, łuszczyk, twierdzi, że owszem, być może objawy się cofnęły na skutek ostrej odpowiedzi układu immunologicznego, ale potem wystarczy byle przeziębienie czy inne osłabienie organizmu i cyt. "bedzie płakała". No, ja padam na twarz przed takimi "dowodami" bo jednak facepalm to za mało.

      Dalej: "nie rozumiem złości na tych, którzy nie szczepią - jeśli zaszczepiłeś swoje dziecko, to nie powinno się przecież zarazić - więc o co chodzi?" - szczepionka nie jest skuteczna w 100%. Jest bardzo bliska, ale to medycyna, 100% nigdy nic nie osiągnie. Więc szczepione dziecko ma jak najbardziej szansę zarazić się od nieszczepionego. I nie zapominajmy o ludziach z nowotworami czy schorzeniami układu immunologicznego, którzy szczepieni być nie mogą. Dwa słowa: odporność stada. Wspaniała rzecz, polecam http://sporothrix.wordpress.com/2015/01/07/ooops-you-did-it-again/

      Anonimowy 7.01.2015 11.32 - przytaczasz dane anegdotyczne, które nie mają żadnej naukowej wartości.
      "Nie będzie żadnej epidemi z powodu ospy,odry,świnki rózyczki,nie w tym wieku,sa za dobre warunki bytowe aby te choroby mogły sie rozprzestrzeniać," - aha. Geniuszu medyczny, zapoznaj się ze szkodami, które taka np. różyczka potrafi wyrzadzić kobietom w ciąży i ich dzieciom. Śmiało, poczytaj. Mamy dużo czasu. Przy okazji zapoznaj się z ostatnimi wybuchami pandemii krztuśca czy odry w USA http://sporothrix.wordpress.com/2011/01/16/usa-sie-krztusza-kto-nastepny/

      Usuń
    6. Anonimowy podaje źródło informacji, książki napisane przez lekarzy.

      Usuń
    7. Anonimowy od Bogów Świerkowych, "Geniuszu medyczny, zapoznaj się ze szkodami, które taka np. różyczka potrafi wyrzadzić kobietom w ciąży i ich dzieciom. Śmiało, poczytaj. Mamy dużo czasu. Przy okazji zapoznaj się z ostatnimi wybuchami pandemii krztuśca czy odry w USA http://sporothrix.wordpress.com/2011/01/16/usa-sie-krztusza-kto-nastepny/" I tutaj jest sedno. Gdyby te kobiety przeszły tą różyczkę jako dzieci, to w ogóle nie musiałyby się jej obawiać w wieku późniejszym. Ale ja i wiele dziewczynek nie miało takiej okazji, bo zaszczepiono nas przeciw tej "groźnej" chorobie. Teraz w wieku dorosłym szczepionka już nie działa, bo odporność po szczepionce to średnio 5 lat max. 10 (może jakieś wyjątki dłużej) a często też szczepieni chorują na daną chorobę po szczepionce. Teraz rzeczywiście, przez to że byłam na to zaszczepiona, obawiam się różyczki. Każda ciąża to strach czy jej nie podłapię.Niby można się zaszczepić, tylko po co skoro jej skuteczność to średnia statystyczna :/ Krztusiec w Polsce jest od wielu lat pomimo masowych szczepień i często występuje jako krztusiec poszczepienny. Poczytaj medyczne, naukowe portale na ten temat ( nie jakaś pediatria itd. są fajne poważne naukowe źródła zagraniczne) i statystyki sanepidu ( są dostępne publicznie).

      Usuń
  27. Przeraszam, ale mieszkam w UK i lekazr moich dzieci podkreśla, że szczepienia na MMR dziecko dostanie dopiero, gdy skończy 3 lata. Nie rozumiem kłótni, kto zaszczepi, a kto nie - wyścig z czasem. :D Jęsli ktoś nie chce to jego wybór. Decyduje jak zawsze za dziecko i z jego zdrowie. Nie podrzucajmy się tutaj medycznymi argumentami. Są dobrzy lekarze, którzy w Polsce zaoferowali mojemu synkowi nielegalną szczepionkę na zapalenie wątroby typu B, po której nie miał włosów aż do 1. 5 roku, przestał się rozwijac ruchowo etc. Ale są tez dobrzy lekarze poza Polską, którzy pomogli mojemu synowi wyzdrowieć i wrócići do świata. I to oni twierdzą, że MMR to dopiero po 3 roku życia, bo wcześniej jest niebezpiecznie :) polecam zastanowić się nad zmianą miejsca zamieszkania po prostu. Bo ja już w system medyczny w POlsce po prostu nie wierzę i mu nie ufam. Jesli są tutaj gorliwe patriotki to kłaniam się i wychodzę, bo będą mówiły że zdrada polskich lekarzy opuszczać. A ja mówię chwała :D powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce wg prawa wybór nie należy do rodzica, a "oporni" otrzymują grzywny.

      Usuń
    2. I dobrze, że otrzymują (choć w praktyce to różnie...). Skoro nie chca dobrowolnie, bo niec z tego nie rozumieją, to trudno. Jeżdżący po pijaku tez otzrymują kary, a jakos nie widze ruchu pana Miećka pt. "piwo to nie alkohol! Prowadź I nic sie nie bój!" I całe szczęście.

      Usuń
  28. Mazumazu, dziękuję za wpis i szczerze zazdroszczę takiego lekarza ;) Ja aaardzo długo szukałam, "uciekłam' już od dwóch pediatrów z podejściem "gorączka do 38 katar i kaszel NIE sa przeciwwskazaniem do szczepienia" :/ Teraz mam dobrą Panią doktor, która przynajmniej słucha moich wątpliwości i podejmuje mądre decyzje, potrafi mi wiele wytłumaczyć i rzetelnie podchodzi do badań :)
    Gdyby jednak wszyscy lekarze byli tacy jak Twoja, w podejściu do każdego dziecka, myślę, że w ogóle nie byłoby problemu, za i przeciw...
    pozdrawiam
    mamax2

    OdpowiedzUsuń
  29. Naprawdę wspaniale jest przeczytać, że są tacy lekarze. Nie każdy ma to szczęście trafić na takiego. Dlatego czytamy te Internety i dlatego nie każdemu lekarzowi dajemy leczyć po swojemu... Twojej córce życie uratowała lekarka, wielu innym córkom i synom, życia ratują ich własne mamy, które podążając za modą, starają się być trochę bardziej świadome swoich wyborów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zazdraszczam mądrego lekarza, my na takiego nie trafiliśmy, nikt nie pokusił się ocenić stanu zdrowia dziecka, a ja nic o NOPach nie słyszałam, aż po szczepieniu 6w1 moje dziecko cofnęło się w rozwoju. Teraz walczę jak lew o odroczenie kolejnych szczepień, bo nie mogę mieć pewności, że dramat się powtórzy, a przychodnia i sanepid oczywiście, jak zawsze są innego zdania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zazdraszczam"? Takie słowo występuje w języku polskim?
      "po szczepieniu 6w1 moje dziecko cofnęło się w rozwoju" - post hoc ergo propter hoc. "Po" nie znaczy "na skutek". Proszę nie siać paniki.

      Usuń
    2. Gratuluję lotności umysłu. Żeczywiście nie znam jenzyka polskiego, a o ortograwii to zópełnie nic nie wiem i trzeba mnie pouczać w tej dziedzinie jak w i dziedzinie szczepień i podwarzać treść komentarza. NOP w naszym przypadku nie jest moją fanstazją, nie sieję paniki tylko nazywam fakty. Moje dziecko po Infarnix Hexa cofnęło się w rozwoju. Jest to potwierdzone przez lekarza i zgłoszone do sanepidu. Dziecko wymagało żmudnej, trudnej i wręcz dramatycznej walki o powrót do zdrowia, a i tak reperkusje tego wątpliwego zabiegu medycznego nadal się pojawiają. I na koniec. Tak "zazdraszczam" występuje w języku polskim, w mowie potocznej. I warto by się podpisać a nie zasłaniać anonimem.

      Usuń
    3. Jakim cudem na skutek szczepionki zaszło cofnięcie sie w rozwoju? Toż tego nawet nie ma na ulotce, która i tak jest wątpliwym źródłem danych. Takie zjawisko to byłby ewenement... Kilkudziesięciu lekarzy by badało naraz.

      W mowie potocznej niektórzy mówią "poszłem", "wziąść" czy inne kwiatki. Takie rzeczy trzeba tępić.

      Oczywiście, mogłabym sie podpisać, tylko nie bardzo wiem, co wniesie podpis "Ania", "Kasia", "Zosia"... cenię sobie swoja prywatność w internecine.

      Usuń
    4. W internecie prywatność nie istnieje, więc zasłanianie się anonimem jest po prostu śmieszne, tym bardziej gdy podważa się diagnozę lekarską mojego dziecka. Szczepionki nie są produktem medycznym bezpiecznym w stu procentach, a skutki szczepień mają miejsce, są różnorodne i długofalowe. Czy cofnięcie w rozwoju jest na ulotce czy nie to mnie mało obchodzi. Ale jest krzyk mózgowy, są skutki neurologiczne, a to że dziecko przestało się rozwijać oczywiście mogę zawdzięczać lądowaniu UFO.

      Usuń
  31. Czy mama z Poznania mogłaby poznać imię i nazwisko tego lekarza? :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kochana fajnie mieć takiego lekarza, ale pamiętajmy, że to są pojedyńcze przypadki i każdy lekarz powie, że jeśli występuje jaka kolewiek choroba lub osłabienie to ze szczepieniem trzeba poczekać. To jest jasne, że szczepimy na całkowinie zdrowym organiźmie. Szczepionki nie są groźne o ile dziecko jest zdrowe. W Twoim przypadku oczywiście należało wstrzymać szczepienie.

    Teraz pomyślcie, jeśli byśmy wszyscy nie szczepili...? Musicie być świadome, że choroby na które szczepimy dzieci nie są całkowicie wyeliminowane i niektóre z nich powoduję najgorsze. Każdy przestaje szczepić to wraca gruźlica ....

    Dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  33. oes the MMR vaccine cause autism?

    There has been some controversy about whether the MMR vaccine might cause autism, following a study published in 1998 by Dr Andrew Wakefield. In his paper published in The Lancet, Dr Wakefield claimed a link between the MMR vaccine and autism or bowel disease.
    However, Andrew Wakefield's work has since been completely discredited and he has been struck off as a doctor in the UK. Subsequent studies during the last eight years have found no link between the MMR vaccine and autism or bowel disease.

    OdpowiedzUsuń
  34. jak byłam z dzieckiem na bilansie wyszła matka z dzieckiem i powiedziała do swojej koleżanki że ona nie będzie swojej córki szczepić, ta druga poszła. Zapytałam się lekarki dlaczego tyle matek nie szczepi swoich dzieci. Powiedziała mi to samo co napisałaś, że za dużo czytają internetu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to za odpiwiedz-szok

      Usuń
  35. Szczepię z meeega poślizgiem, moja pediatra też odradza, bo Mela wciąż chora (w sumie nic poważnego, ale eliminuje szczepienia o czasie).

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam lekarza, który jest zdecydowanie za szczepionkami. Katar nie jest przeciwskazaniem do szczepienia- usłyszałam i choć go szanuję i lubię to zawsze słucham swojego instynktu, nie zaszczepiłam wtedy. Ja sama mam ambiwalentne uczucia do szczepionek. Szczenię, bo powikłania po wielu chorobach są gorsze niż te poszczepienne.

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie rozumiem czemu nieszczepienie nazywa się modą? Moda to na różowe spódnice i futrzane czapki, a to że kocham moje dzieci i chcę żeby rozwijały się zdrowo, a węszę podstęp big farmy w tym wszystkim...to nazywacie modą?..że oszukuje się nas, że szczepienia są bezpieczne, a NOPy rejestrowane skrupulatnie i że O ZGROZO nie ma ich wcale co zupełnie mija się z prawdą, że sanepid sam sprzedaje szczepionki i sam kontroluje wyszczepialność, próbował nakładać kary- to jest w porządku??? To, że dzieci chorują, przestają się rozwijać i są niepełnosprawne po szczepieniach to raczej nie jest nasz wymysł, nasz czyli 'eko mam' i powiem więcej takich rodziców jak ja którzy mają wątpliwości co do zasadności i bezpieczeństwa szczepień będzie coraz więcej bo jesteśmy OKŁAMYWANI na każdym kroku. W USA już w latach 80tych ludzie zaczęli mieć wątpliwości, a u nas w ciemnogrodzie dawaliśmy się oszukiwać do tej pory i dalej jesteśmy oszukiwani...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "próbował nakładać kary- to jest w porządku??? - tak, podobnie jak mandaty nakładane na kierowców po "jednym piwie".
      |To, że dzieci chorują, przestają się rozwijać i są niepełnosprawne po szczepieniach to raczej nie jest nasz wymysł, nasz czyli 'eko mam' i powiem więcej takich rodziców jak ja którzy mają wątpliwości co do zasadności i bezpieczeństwa szczepień będzie coraz więcej bo jesteśmy OKŁAMYWANI na każdym kroku" - tak, Jaszczury pociągają wszystkimi sznurkami. Zapuściły nawet macki w podręcznikach do szkoły podstawowej. Prosze sie nie ośmieszać.

      Usuń
  38. Myślę, że do szczepień należy podchodzić bardzo rozważnie i indywidualnie. Zetknęłam się z różnymi opiniami i nie wiem co o tym wszystkim sądzić i gdzie leży PRAWDA. Mogę jedynie wypowiedzieć się na podstawie własnego doświadczenia.
    Mój synek ma obecnie 20 miesięcy. Szczepiłam synka regularnie, szczepionki 6 w 1 i jeszcze pneumokoki. Tak poradziła mi Pani neurolog, z którą się konsultowałam w 3 miesiącu życia. Zaufałam. Wszystko było ok. Synek zdrowy, dobrze znosił szczepienia i prawidłowo się rozwijał. W 13 miesiącu zachorował - gorączka 40 stopni, wezwałam na wizytę domową pediatrę (prywatnie, z polecenia). Pani doktor dobrze zdiagnozowała chorobę - trzydniówka i od razu powiedziała, żeby odroczyć zaplanowane na 13/14 mies. szczepienia na świnkę odrę różyczkę, co najmniej do 18 miesiąca. Tak też zrobiłam. Nie zgłosiliśmy się do szczepienia, aż w końcu dostałam wezwanie z przychodni. Synek został zaszczepiony w 18 miesiącu (w listopadzie 2014, Priorix - świnka odra różyczka). Po tygodniu od szczepienia dostał 40 stopni gorączki, która utrzymywała się przez 3 doby. Przez kolejne dni źle się czuł, wyglądał na obolałego, zrobił się nieswój, marudny, inne dziecko. Miałam wrażenie, że ma problemy ze stawami, bo gorzej się poruszał i częściej przewracał. Zaczęły się też infekcje (wcześniej oprócz trzydniówki miał 2 razy lekki katar, nigdy nie brał antybiotyku, żadnych alergii, był okazem zdrowia). Dopiero teraz, po prawie dwóch miesiącach, doszedł do siebie. Boje się pomyśleć co by było gdybym zaszczepiła w 13 mies.! Na kolejne szczepienia już nie pójdziemy... nie mówię nigdy. Jeśli się zdecydujemy, to najpierw zbadamy pozom odporności na daną chorobę.
    Po moich doświadczeniach, gdyby można było cofnąć czas, to nie zaszczepiłabym synka na świnkę odrę różyczkę. Możliwie jak najdłużej zwlekałabym z tym szczepieniem.

    Podsumowując, dziś już wiem, że nie należy szczepić:
    - niemowląt poniżej 8 miesiąca życia (generalnie nie należy spieszyć się z decyzją o szczepieniach)
    - między wrześniem a kwietniem - czyli w czasie wzmożonych infekcji
    - dzieci z infekcjami lub bezpośrednio po infekcjach czy kuracjach antybiotykowych (katar jest przeciwwskazaniem)
    - dzieci narażone na infekcje (jeśli np. rodzic lub rodzeństwo choruje)
    - do każdego dziecka podchodzić indywidualnie i bardzo ostrożnie
    - jeśli jest jakakolwiek najmniejsza wątpliwość...
    Czy w ogóle szczepić? Tak, ale rozsądnie.

    Drogie mamy, jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości to lepiej odwlec szczepienie i zasięgnąć porady innego lekarza...
    Życzę wszystkim Maluchom i mamom dużo zdrowia i życzliwych mądrych pediatrów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Mogę jedynie wypowiedzieć się na podstawie własnego doświadczenia" - nie, nie może pani. To dowód anegdotyczny i nic nie znaczy. Post hoc ergo propter hoc, "po" nie znaczy "na skutek". Na tej samej zasadzie ja się mogę wypowiedzieć: mam komplet szczepień z Polski oraz USA, nic mi nie było i nic nie jest. Magia.

      Usuń
  39. Mnie zawsze interesuje czy rodzice, ktorzy szczepia swoje dzieci szczepia rowniez siebie co rok na grype, a takze na inne przerazajace choroby. Jesli tak, to w porzadku. Jesli nie, to dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  40. :) Kocham. (już) Nie szczepię :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Długo zastanawiałam się czy zaszczepić swoje dziecko. Pierwszą dawkę otrzymała w szpitalu zaraz po urodzeniu, na druga dawkę WZW wybraliśmy się do przychodni. Po około 3 tyg od szczepienia nagle przestała jeść( córcia ma prawie 3 miesiące), zauważyłam białe kropki na dziąsłach więc udałam się do pediatry, który stwierdził obustronne powiększenie węzłów chłonnych szyjnych i zapalenie jamy ustnej, prawdopodobnie spowodowane szczepieniem. Leczyłam ją 2 tyg , zostało odroczone mi na ten czas pierwsze szczepienie na tężec , krztusiec i błonnice........ale ja nie zaszczepię...nie mówie nigdy ale na pewno dopiero jak córcia skończy roczek. Co do sanepidu to nie może nakładac kar na rodziców , taką kare może nałożyć tylko wojewoda, ale z takim przypadkiem się nie spotkałam , gdyż wbrew opiniom , szczepienia wcale nie są obowiązkowe , w Konstytucji nie ma takiego zapisu, to jest dobra wola nas rodziców czy zaszczepimy czy nie. Moja koleżanka zaszczepiła 5w1 i po roczku jej dziecko zaczęło się cofać w rozwoju. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. dodam jeszcze jedną kwestie....moja córeczka urodziła się z agenezją jednej nerki czeka ja wizyta nefrologiczna , dużo badań , a z tego co wiem w szczepionkach znajduje się rtęć , która odkłada się właśnie w nerkach i może je uszkodzić... czy mam ryzykować dla powszechnego Tak na szczepienie i później do końca życia żałować.....mój mądry pediatra mi powiedział , że owszem te wszystkie choroby są groźne ale uleczalne....a nerki mojemu dziecko nikt nie odda jak by się coś podziało.

    OdpowiedzUsuń
  43. Zapytam przewrotnie czemu niedojrzały układ nerwowy nie przeszkadzał w podaniu dziecku kilku wcześniejszych szczepionek?

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja też nie szczepię i dobrze mi z tym. Choć nie powiem, wątpliwości czasami powracają...
    Pierwszą córę szczepiłam, na szczęście bez powikłań. Im była starsza tym bardziej na szczepienie szłam z duszą na ramieniu. Dodam, że jak byłam w drugiej ciązy wątpliwośći urosły do wielkości mount everestu. Ale uważałam że tak trzeba. Na szczęście nic się nie wydarzyło nawet po sławetnym MMR.
    Później urodziła się Hania, poród cudowny, naturalny, bez komplikacji, mała ważyła, uwaga 4840 g :)!!! Namawiani przez personel jak i ja przez męża, zgodziliśmy się na szczepienia (przecież M też szczepiona i wszystko ok). No i się zaczęło - podwyższone CRP i antybiotyk (jakbym przeżyła powtórkę z rozrywki), bo z pierwszą córą było podobnie (z tym że ona urodziła się po koszmarnym porodzie przez cc i miała zapalenie płuc). Oczywiście jak pytałam lekarzy czy to nie po szczepieniu, odpowiadali że nie (jedna lekarka warknęła na mnie że "raczej nie"). Mówili, że infekcja wrodzona. Ciekawe skąd? skoro nawet GBS miałam ujemny i w ciąży byłam okazem zdrowia. Od tej pory NIE SZCZEPIĘ!!!!! Mała jest zdrowa, nawet nie łapie infekcji od siostry (poza niegroźnym katarkiem).

    Choć mimo wszystko nie wiem czy dobrze robię... A Moje Dziewczyny kocham nad życie!!!!!!

    Pozdrawiam wszystkich Rodziców!!! I tych pro... i anty... ciężki temat

    OdpowiedzUsuń
  45. Dzieci należy szczepić i nie można być szczepionkowym ignorantem. Dlaczego? Przeczytaj: www.thinkhealthypz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Moda a może pewne powiązane fakty...1 dziecko i było wszystko dobrze do szczepień. Potem płaczliwe odmienione dziecko, ciemieniucha, biegunki,rany i odparzenia.Zmiana mleka i uff pomogło. Tak myślałam zbieg okoliczności.Potem alergie na wszystko i nic. I silna astma czesto leczona w szpitalu.11 lat kolejne szczepienie....(dziecko odtrute i zdrowe od 3 lat), wysoka gorączka, dziecko bez siły przez tydzień, wizyta u lekarza i zaostrzona alergia i astma. Po 2 tygodniach wypadają córce masowo włosy....płacz i lament, jeden dermatolog stwierdza łuszczyce a inny łojotokowe zapalenie skóry. Nie zaszczępie już....moja córka do tej pory ma nasiloną astmę...męczy się oddychaniem a włosy takie rzadkie i mysle boże co ja zrobiłam....Drugie dziecko zaszczepione w szpitalu pomimo żę wskazywałam na problem w rodzinie z krwią....trompocytopenia rzekoma, bez badań krwi zaszczepili. Do 3 tygodni było okey...potem już niemowle nie przesypiało całego dnia i ciągle płakał. AZS , odparzenia na 40% ciała, ciemieniucha i ranu za uszami. Twarz dziecka jak z horroru....zmiany mleka nic nie dały...sprowadziłam neocate lcp( na własny koszt lekarz nie chciał przepisać)...jest poprawa ale pokarmy stałe alergizują a mi rece opadają. Jak to jest, cała rodzina zdrowa my też...bez astmy i alergii a moje dzieci ciągle chore....zaprzestałam szczepić. Była poprawa....powolna ale była.Mały ma ślady na rękach wiec alergia całkowicie nie ustąpiła. Jeżeli ktos mi powie, że my nie szczepimy dla mody....to powiem wprost, że nie ma racji. Powiązane fakty u moich dzieci pomogły mi stwierdzić, że szczepienia nie są dla wszystkich organizmów. Może nie szczepionki są złe a same zawarte w nich konserwanty a może nasza wadliwa krew która nie ujawnia alergii nawet w badaniach Ige przyczynia się do skutków ubocznych szczepień. Mam dwoje silnych alergików i astmatyków....

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja już podobną łatkę dostałam po tym jak napisałam co myślę w temacie mmr. Wystarczy, że nie szczepisz zaraz znajdą sie tacy, którzy Cito wytkną. Nie jestem totalnym przeciwnikiem szczepień, ale odkąd pojawił się u nas nop, który w dalszym ciągu ma swoje konsekwencje w opóźnieniu rozwoju mowy znacznie baczniej zwracam uwagę na to co podaję swojemu dziecku. Mamy odroczenie ze szczepieniem do 3 r.ż, który swoją drogą już niebawem. W drodze drugie dziecko i patrząc przez pryzmat doświadczenia będę żądać indywidualnego kalendarza. Na szczęście mamy mądrą pediatrę, podobnie jak Wasza, dla której ważniejsze jest zdrowie dziecka niż statystyki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  48. Będę bardzo wdzięczna za polecenie lekarza rodzinnego lub pediatry z Wielkopolski / Poznań i okolice, z którym można ustalić indywidualny kalendarz szczepień. Pozdrawiam wszystkie mamy !

    OdpowiedzUsuń

Jeśli podoba Ci się nasza przestrzeń, zostaw tu coś od siebie.

AddThis