sobota, 21 listopada 2015

Wszystko dobrze




U nas wszystko dobrze.

Zwyczajnie dobrze… chociaż ciężko pisać o zwyczajności, kiedy spędzasz listopadowy poranek na pięknej wyspie, ciesząc się słońcem i ciepłem.

Dobrze. Po prostu dobrze. Tak dobrze, że nie martwią już wczesne pobudki czy zlew pełen naczyń. Zwyczajnie wyłączone myślenie, bez presji czasu i niepotrzebnych ambicji. Jestem, żyję, kocham. Z pełnym luzem, spokojem. Bez pośpiechu i pogoni za czymś, co właściwie nigdy nie było i nie będzie ważne.

Wiem czego chcę. Wiem jak chcę żyć, mimo kłód rzucanych przez los każdemu z nas – chcę iść wolniej, spokojniej. Chcę umieć się zatrzymać, tak jak dzisiaj. Chcę, jak dzisiaj, mieć odwagę śmiać się do słońca i mówić sobie: jestem cholernie szczęśliwa. Czasami przestać myśleć, nie dążyć do ideałów, nie wyznaczać sobie celów, których osiągnięcie pewnie nic nie zmieni. Chcę jak najmniej myśleć „muszę”, chcę pragnąć, łapać chwile i cieszyć się. Po prostu się cieszyć. Żyć dla siebie, dla niej, dla niego. Dla nas. Tak jak my chcemy.

Właściwie, to tylko to Wam chciałam napisać. Że wszystko jest dobrze. 
Naprawdę dobrze.


5 komentarzy:

  1. Burżujów pozdrawiam, będąc sopelkiem na naszej fabjuluśnej zapadłej wsi :C

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny tekst, a przecież taki prosty. To dodatkowo nieczęsta umiejętność tak po prostu iść, bez pośpiechu, gdy wszystcy inny pędzą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co u was? Dawno was nie było. .

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ktoś mówi że wszystko jest dobrze to zazwyczaj zasłania się przed innymi przed powiedzeniem prawdy że nie jest dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Obudźcie się teraz z zimowego snu i wracajcie do blogowania :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli podoba Ci się nasza przestrzeń, zostaw tu coś od siebie.

AddThis