niedziela, 27 września 2015

Wyzwanie: 30 dni bez słodyczy



Miałam walczyć sama, ale jak zwykle – okazałyście się niezawodne i postanowiłyście, że nie mogę z tym trudem zostać sama.


Wyzwanie nie jest łatwe, czekolada jest jedną z moich największych miłości, jak nikt mnie rozumie i razem z butelką ruskiego szampana, wspierała w wielu trudnych chwilach. Wiem, przyjaciół się nie zostawia, jednakże nas związek w pewnym momencie, stał się relacją dość toksyczną. Nadmiar cukru w diecie doprowadził do wiecznej senności, uporczywych migren i wzdętego brzuszka – z pewnością nie była to opuchlizna głodowa… Raczej nie wierzyłam w powodzenie tej misji, ale teraz, kiedy wiem, że nie jestem sama, muszę dać radę! Inaczej czeka mnie publiczna chłosta.

Po każdym tygodniu życia w słodyczowym celibacie, fundujemy sobie nagrodę! Będę Wam o tym przypominać wpisem tematycznym –nagrody w formie rytuału pielęgnacyjnego, a może nauka zrobienia samodzielnie manicure hybrydowego? W każdym razie, będą to moje propozycje spędzenia wieczoru ze sobą, dla siebie. ;)

Przygotowałam dla nas tabelkę, w której dumnie będziemy odznaczać każdy dzień bez słodyczy. Możecie go przywiesić na lodówkę, bądź tak jak ja – kreślić w jakimś paincie ;)


Kto gra z nami?

Start… o północy ;(


2 komentarze:

  1. Kuuurdeee czekolada to jest moej NAJWIĘKSZE uzależnienie. NAJWIĘKSZE :D nie dalej jak wczoraj pisałam, że jestem na głodzie :D i Wiesz co? ja też spróbuję :D idę opylić resztę nutelli ze słoika a potem.. przez 30 dni nie ruszę nic słodkiego :D ( ehe.. chyba sama w to nie wierzę, ale spróbuję :D )

    OdpowiedzUsuń
  2. Tekst na zdjęciu świetny:) Oj ta czekolada to mnie gubi, trudno się oprzeć a wałeczków przybywa. Trzeba mieć dużo silnej woli by podołać zupełnie odstawić słodycze. Ja już probowałam kilka razy ale nałóg wygrywał:(

    OdpowiedzUsuń

Jeśli podoba Ci się nasza przestrzeń, zostaw tu coś od siebie.

AddThis