piątek, 20 marca 2015

Wcześniak w serialu

 
Warto mówić o wcześniactwie, warto je pokazywać. Tylko czy na pewno w taki sposób? Czy świadomość społeczna na temat wcześniactwa wzrośnie, jeśli będziemy pokazywać im takie obrazki? Powiesz – tylko serial. Pewnie masz rację. Ale kim tak naprawdę jest dla Ciebie wcześniak? Jaki obraz przedstawia serial, społeczeństwu, które wciąż nie ma świadomości, jak ciężkie brzemię niosą dzieci, które przyszły na ten świat przedwcześnie.


Pojedyncza sala dla matki dziecka? Dwa kabelki i oddech pełną (samodzielną!) piersią? Duży, różowy, zdrowy bobas, urodzony w 31 tc.
[na zdjęciach poniżej jednodniowa Zuzia (32 t.c.) i dziecko urodzone w 31 t.c. w jednym z polskich seriali]
 
 
 
 

Pojawiają się też dramaty – operacja serca, niepewność, walka o życie, które niedawno się pojawiło. Ból rozłąki, depresja i trudy pogodzenia się z zaistniałą sytuacją. Tylko czy rodzic, człowiek, który nie spotkał się z wcześniactwem, będzie potrafił rozpoznać, które sceny przedstawiają prawdziwy obraz życia wcześniaka i jego rodzica, a który jest zwykłą fikcją, wyidealizowanym obrazem macierzyństwa, o którym marzy każda matka wcześniaka?

Na potrzeby brytyjskiego serialu stworzono takiego „robota”, który mimiką [więcej], zachowaniem do złudzenia przypomina noworodka. Takie rozwiązanie zastosowano w serialu „Grey’s Anatomy”. W tym serialu, pokazano również inną ważna rzecz – wpływ kangurowania na stan wcześniaka. Parametry życiowe ulegają poprawie, kiedy ma kontakt „skóra do skóry”. Sama tego doświadczyłam, więc widząc to na ekranie, ciężko było opanować łzy, ale zdecydowanie – warto zobaczyć.
 
 
 
Zapytałam moje koleżanki, mamy wcześniaków, o ich opinie na temat obrazu wcześniaka w polskich serialach. (w nawiasach imię autorki wypowiedzi oraz t.c. , w którym urodziło się dziecko)
 

„Według mnie dzieci są za duże  moi urodzeni w 30+6. Jak sobie przypomnę moich jak urodzili się z wagą 1600 i 1700 w 30 t.c .i widzę w serialu wcześniaka, który wygląda jak mój najstarszy syn, który urodził się w 40+2 i ważył 3900 i miał 62  to stwierdzam, że bez sensu takie rzeczy pokazują, bo jak ktoś nie miał styczności z wcześniakiem to wyrabia sobie błędne zdanie na ten temat.” (Basia, bliźniaki 30t.c.)

„Dla mnie jest to śmieszne, mało realne, przerysowane. Zawsze jest jakaś rozpacz w tle nawet jak dziecko ma 2,5 kg. Żałosne.

Nawet nie chodzi o to jak wyglądają te dzieci, tylko o tą całą otoczkę. Co dla normalnego człowieka znaczy retinopatia albo wylew do komorowy, co to cpap itd. Ja po każdej rozmowie z lekarzem siedziałam w necie i te słowa które zapamiętałam sprawdzałam o co chodzi.” (Paulina, 29 t.c.)

Mnie ostatnio polski tasiemiec bardzo rozśmieszył, ale to tylko film. Wolę widzieć w inkubatorze dziecko 4 kg , niż jakby mieli pokazać prawdziwego skrajnego wcześniaka. To mogłoby być dla niego bardzo niebezpieczne, o czym mamy wczesniaków bardzo dobrze wiedza” (Mama, dwójka dzieci 34 t.c.)

„Te wielkie, pucułowate niemowlaki, wepchnięte do inkubatorów z kilkoma przyklejonymi plasterkami kabelkami. Do tego to, że opieka w szpitalu jest przemiła i przefantastyczna. Wredne piguły nie istnieją. Lekarze zawsze mówią wszystko, zupełnie inaczej niż w rzeczywistości, gdzie często zderzamy się z rzeczywistością, w której rodzicowi nie trzeba za wiele mówić, bo i tak nie zrozumie.” (Ania, 35 t.c.)

„Mnie chyba bardziej od tego co dzieje się w samych serialach,  zadziwia jak ludzie "łykają" wszystko bez refleksji. Inna sprawa, że łatwo jest wrzucić w scenariusz narodziny wcześniaka, a później nie zadbać właściwie o żaden szczegół.

Inna sprawa, że nie każdy wcześniak musi być malutki. Widziałam wcześniaki z 33tc z wagą ponad 2kg, ale to nadal nie były pucułowate bobasy. Dobrze też pamiętać, że dziecko z 31 tc, którego matka ma cc/sn nagle i nie ma podanych sterydów na rozwój płuc -ma nikłe szanse na samodzielne oddychanie.” (Natalia, 31 t.c.)

„Nawet dla mnie matki (donoszonego  ) wcześniaka z 36tc urodzonego z wagą 2700g te dzieci są za duże i zawsze w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej. Są większe niż moja Zośka jak się urodziła a tydzień ciąży dużo wcześniejszy.” (Karolina, 36 t.c.)

„Najlepiej w filmie jakby się douczyli, bo matka rodząca dziecko w 30/31 t.c. to nie jest matka, która ma jeszcze miesiąc do rozwiązania, tylko dwa miesiące - to po pierwsze, a po drugie dla mnie zawsze będzie nie tak, że dzieci, które się rodzą w filmach są cudownie różowiutkie, pachnące, oddychają samodzielnie, nie potrzebują niczego, dają sobie świetnie radę, a co z problemami wcześniaków. Mnie najbardziej boli to ze jest poruszany temat WCZEŚNIACTWA, o którym najczęściej produkcja, scenarzyści nic nie wiedzą.” (Kasia, 28 t.c.)
 
Warto mówić o tym mówić. Trzeba tylko wiedzieć jak.

 


 
 
 

4 komentarze:

  1. Widziałam tego "wcześniaka" bo serial oglądam. Często i gęsto. No dzidziuś prze słodziachny, ale jak na wcześniaka, faktycznie za duży... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie przeżycia, kiedy dziecko spędza około miesiąc po urodzeniu w szpitalu (ITN, OC) odbijają tak niesamowite piętno na matce, że widok jakiegokolwiek dziecka w inkubatorze budzi wzruszenie i wszystkie wspomnienia. One towarzyszą nam każdego dnia i będzie tak do końca życia. Codziennie, nawet zwykła rzecz, przypomina to uczucie, miejsce i te chwile. Nie da się zapomnieć i nie da się tego wytłumaczyć komuś, kto tego nie doświadczył. Moja córeczka miała 3400g i 57cm, ur.41t.c. miała płuca wcześniaka i wiele innych zagrażających życiu chorób. Ledwo mieściła się w inkubatorze i też walczyła o życie, dlatego mnie taki widok w serialach nie oburza tak bardzo. Życzę wszystkim maluszkom, żeby wyszły z wszystkiego ZDROWE, SILNE I SZCZĘŚLIWE, a ich mamusiom dużo siły i mądrości.

    OdpowiedzUsuń
  3. To smutne, że nawet takie tematy nie pokazują prawdziwie tylko naginają taka by lepiej się prezentowały w mediach :(
    Jako mama wcześniaka 1600 gram doskonale wiem jak ciężkie są to widoki dla oczu ! Jak waleczni muszą być tam rodzice .

    OdpowiedzUsuń
  4. Wątpię tylko, czy któraś matka "udostępniłaby" na potrzeby serialu wcześniaka walczącego o życie.... Trzeba też spojrzeć na to z tej strony...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli podoba Ci się nasza przestrzeń, zostaw tu coś od siebie.

AddThis